17 milionów sztuk karpi pochodzących ze stawów hodowlanych zajmujących 70 tysięcy hektarów powierzchni Polski, trafia co roku na wigilijne stoły (źródło: http://www.ekologia.pl/srodowisko/przyroda/karp-nie-krzyczy,11520.html). Liczba jak najbardziej słuszna, przecież ryby są zdrowe, a dietetycy narzekają, że Polacy jedzą ich za mało, więc przynajmniej "nadrabiamy" w czasie Świąt.
Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, w jaki sposób ryby te są transportowane, przechowywane, sprzedawane, a następnie uśmiercane...